Tag: morze

Bomby hydrostatyczne


Bomba hydrostatyczna to typowo polskie określenie bomb głębinowych używanych do końca II Wojny Światowej jako podstawowy środek do zwalczania zanurzonych okrętów podwodnych. Obecnie ich znaczenie jest już całkowicie marginalne i nie wyposaża się w nie okrętów. Polska nazwa pochodzi od najczęściej stosowanego w tamtych czasach zapalnika – reagował on na ciśnienie wody detonując bombę na odpowiedniej, ustalonej przed zrzuceniem głębokości.

Standardowa bomba zawierała w sobie około 100 kilogramów materiału wybuchowego. Była to ilość wystarczająca do zniszczenia celu przy wybuchu oddalonym o nie więcej niż 20 metrów od celu. Zrzucano je zwykle seriami gdyż nie można było wtedy jeszcze odpowiednio dokładnie zlokalizować celu. Rozwój technologii wojskowej doprowadził do powstania specjalnych wyrzutni, które były w stanie zrzucać bomby w pożądanych układach oraz stosować większą ilość mniejszych ładunków. Z czasem zaczęto je montować także na samolotach i helikopterach przystosowanych specjalnie do walki na morzu.

Nie da się ukryć, że bomba hydrostatyczna jest wyjątkowo niebezpieczną bronią, która potrafi wyrządzić wiele szkód. Wystarczy wspomnieć, że do zniszczenia bądź uszkodzenia okrętu podwodnego nie było potrzebne bezpośrednie trafienie taką bombą – wystarczył jej wybuch w pobliżu okrętu. Uszkodzenia były już zauważalne w przypadku wybuchu bomb znajdujących się mniej więcej 10-20 metrów od łodzi podwodnej. Widać zatem, że nie jest przesadzona opinia, iż bomba hydrostatyczna to broń, której należy unikać za wszelką cenę. Doskonale wiedzieli o tym marynarze z czasów II wojny światowej.